Szczerze, to rano czułam się podle. Nie zaktualizowałam wam bilansu z wczoraj, ale do tego doszły jeszcze warzywa chińskie i zdecydowanie za dużo czekolady. Wyszłam też 2 razy przejść się. Ból brzucha, ogólne złe samopoczucie wynikające ze zbyt dużej ilości jedzenia... Nah. Koniec. Od dzisiaj buddyjska zasada dotycząca postu zapewniającego czystość umysłu xd
kasza manna 120
serek homogenizowany 276
jabłko 60
banan 110
kanapka 300
866kcal
edit po całym dniu:
po prostu jestem chora, chodziłam dziś zdecydowanie za dużo, nie mam ochoty na nic
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz