czwartek, 28 lutego 2019

8. nie chce nawet tego pisac

Tłusty czwartek, jadłyście pączki, faworki? Słodkości? Bilans dzisiaj tragiczny. Już o 15 wynosił prawie 900kcal... Waga podskoczyła o pół kilo. Miałam zamiar zjeść 1 pączka. Wpadły 2. Wiecie czemu? Bo w 1 nie miałam żadnego nadzienia (tylko kapkę), więc stwierdziłam, że chuj i jem 2, który będzie mieć marmoladę xD

Zmniejszyłam chyba wczoraj limit kaloryczny o 100kcal, za tydzień pewnie zmniejszę o kolejne 100 :)

Dodatkowo wypiłam dziś 2 herbaty, około 2l wody i 400ml energetyka zero kcal, trochę za dużo płynów :| Niby trzeba dużo pić, ale dzisiaj przesadziłam, raz nic się nie stanie, ale przy kolejnych razach to tak nie bardzo. A co u was?

placuszki z kaszy manny i dżem porzeczkowy 270
makaron 225
sos słodko kwaśny (200?)
2 kotlety sojowe 60
racuch z jabłkiem 100
2 pączki 530
(nie zjadłam kawałków)


1385/1200

wyszłam poza bilans, ale ćwiczylam z hula hop, więc spalone ponad 250kal
1 tura - 20min
2 tura - 40min
i być może
3 tura - 20min

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz