Pytałyście o tytuł książki - "Muzyka milczącego świata". Aby w pełni ją zrozumieć trzeba mieć na koncie cykl Kronik Królobójcy, rewelacyjna fantastyka, w której jestem totalnie zakochana. Po przeczytaniu owych książek i przejściu do "Muzyki..." można być bardzo niezadowolonym i zachwyconym jednocześnie, przy czym druga emocja zaczyna przeważać.
Pofolgowałam za bardzo. Było pół godziny hula hop, był spacer w mordorze dnia codziennego i będzie też senes.
Poszukam na poprzednich blogach starych wymiarów, zrobię nowe i porównam sobie, będą też daty. :)
Jestem z lekka poirytowana bo znalazłam w lumpie przecudowne spodenki. No po prostu ideał. Kiedy je kupowałam były nieco za luźne w pasie - ok, można zrobić zaszewki. Uprałam je dziś, założyłam, no i okazało się, że w udach nagle są nieco luźniejsze. Waga niższa może o kilogram. :')
kajzerka 180
hummus, pomidor 90
mus z jogurtem 53
makaron, sos 470
ciastko 161
lody z banana i nektarynki 160
4 nuggetsy 200(?)
1314
Przeczytałam opis 1 tomu kronik królobójcy i powiem jedno- książki totalnie w moim typie! :)) jak bedę miała czas i dostęp to na 100% przeczytam
OdpowiedzUsuń