Jagodzianka to po prostu trochę jagód i ciasto drożdżowe, ale za mało słodkie, żadnej kruszonki, lukru, posmarowałam jedynie leciutko słodzikiem rozrobionym z wodą - 0kcal.
Planuję kupić odżywkę białkową, to może nie będę jadła aż tyle słodyczy (większość staram się zastąpić słodzikiem..), no i dostarczę sobie białka sporo. Stwierdziłam, że może czas na zmianę diety na bardziej białkowo-tłuszczową, niż węglowodanową.
śniadanie: 50g płatków owsianych 182, 100ml mleka migdałowego 24, 1g siemienia lnianego 6 [212]
obiad: 138g piersi z kurczaka 135, 317g kalafiora 86, 90g pomidora koktajlowego 17 [238]
podwieczorek: 1/2 domowej jagodzianki 134, wafelek 80 [214]
skyr truskawkowy [83]
747/750
dobra, chuj, nie wiem, wpierdalałam dzisiaj, od wczoraj piję senes
dobra, chuj, nie wiem, wpierdalałam dzisiaj, od wczoraj piję senes
Może masz rozlegulowany metabolizm? Niestety niskokaloryczne diety takie są, taki ich minus :'( najpierw jest super, później już tak ciężko. A co do węglowodanów to może poczytaj o rotacji węglowodanami? I trzymaj się!
OdpowiedzUsuń