???/1200
środa, 26 grudnia 2018
#11
Wstałam wczoraj przed 12...? Zjadłam jakieś 3 wasy z hummusem i pomidorem, potem 2 łyżki bigosu, 1 kromkę chleba z wędliną, 4 kawałki ciasta, jabłko, 2 i 3/4 pieroga, wypiłam niecałą filiżankę mleka z miodem i nie wiem ile to kalorycznie wyszło. Około 1000, nawet jeśli ponad, to i tak jest ok. Cały dzień grałam też w simsy, nie wychodziłam nigdzie, nic się kompletnie nie działo,cały czas spędziłam w swoim pokoju. Już nadrabiam wasze blogi, obym się ogarnęła jutro, a raczej dzisiaj, z jedzeniem i schodziła poniżej 1000kcal. Jak tylko zejdą mi siniaki od hula hop, to wracam do kręcenia nim. Nie spodziewałam się szczerze mówiąc jakichkolwiek. :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Kiedyś, kiedy dużo kręciłam hula hop zawsze miałam siniaki :) Brakuje mi tego kręcenia, muszę kupić w końcu nowe hula hop i do tego wrócić :) Trzymaj się :*
OdpowiedzUsuńTy chociaż oszacowałaś kalorie, ja tego nie jestem w stanie zrobić było ich zbyt wiele i myślę, że nawet ponad 1500 kcl odnośnie wczoraj, bo pozostałe dni były całkiem ok. Co się już odbiło na moim samopoczuciu, piję herbaty na trawienie bo mój żołądek sobie zdecydowanie nie radzi z takim dużym nadmiarem kalorycznym i zapewne gromadzi zapasy na "ciężkie chwile głodowe". Gratuluję tych limitów, będę odwiedzała i zyczę Ci powodzenia!
OdpowiedzUsuńOjejku. Ten post wzbudził we mnie tęsknotę do dwóch rzeczy - hula hoop i simsow. I o ile hula hoop mam pod ręką ( i może NARESZCIE po pół roku przerwy go użyję xd może zaczniemy razem jak już siniaki ci znikną, co kruszyno?) o tyle do simsow nie mam już dostępu. :c Którą część masz? Ja miałam trójkę i czwórkę, ale czwórka mi nie przypadła do gustu a trójka mi już nie wchodzi na kompie, niestety. Ale bym sobie pograłaaaaa ;p
OdpowiedzUsuńTrzymaj się chudo i trzymam kciuki, aby dieta szła dobrze 😚