środa, 19 grudnia 2018

#4

No nie mogę zaliczyć. Pewnie zjadłam więcej. Chrupkiego i ogórka w ogóle nie miało być, ale zjadłam bo zrobiłam. Zrobiłam a potem nie byłam głodna. Świetnie. Nawet tak wysokiego bilansu się nie umiem trzymać kiedy moja mama jest w domu.  Meh. Jutro też jest, więc też będę musiała jeść. Kurwaaa. Nie pójdę na 2 historię, czyli do szkoły przyjdę po 11:30, wstając po 9 i jedząc śniadanie po 10 nie dotrwam do 15 bez jedzenia, czyli będę musiała coś wziąć. Chyba zostało mi jeszcze ostatnie jabłko. Po tym, jak zjadłam te wszystkie słodkości w szkole bolał mnie autentycznie żołądek czułam się totalnie ciężko. No źle mi z tym, że tyle dzisiaj zjadłam. W niedzielę się zważę, mam jeszcze 3 dni, żeby jeść na czysto po 1200, a od stycznia zejść do 1100kcal, co miesiąc myślę, że będzie to po prostu mniej o 100kcal. Jutro znów pokręcę hula hop, tak z 15-20min. W weekend już będę mogła na spokojnie się nim bawić, w przerwie świątecznej również. Muszę nauczyć się jeść jak normalny człowiek. 5 dni do zejścia do 62kg. To nie jest dużo, 1kg. Właściwie 0,5kg. Gdybym jadła poniżej tych 1200kcal, to zeszłabym na spokojnie do 61kg w ciągu 5 dni. Potrzebuję też nastroju, żeby napisać coś więcej odnośnie mojej ostatnio trojakiej osobowości. Wcześniej była dwojaka, Psychiko - gratuluję.

Ach tak, dostałam książkę Tokarczuk, "Prowadź swój pług przez kości umarłych", miałam ją na liście do przeczytania i dostałam. Skończę Hobbita i wezmę się pewnie za nią, zaczyna się ciekawie, choć nie ukrywam, że moje serduszko należy do fantastyki i trudno mi czytać inne gatunki. :) Znajomej, którą miałam również podobał się prezent, który dostała, więc raczej ok. Doszła też moja koszulka z Rickiem, czekam jeszcze tylko na słuchawki, które pewnie dojdą po świętach, ale przeżyję te kilka dni bez słuchawek. Aktualne się zepsuły, ale jakoś jeszcze działają, damy radę. ^-^ 

kanapka z hummusem i pomidorem 300
babeczka, 2 ciastka, kawałek ciasta, kubeczek soku 500?
2x chrupkie z ogórkiem i serkiem wiejskim 116
ogórek 20
frytki z piekarnika 250 
(2 ziemniaki, zioła i troszkę oliwy)
keczup 20? 
jabłko 50


1256/1200 

Morrigan -  tak naprawdę nie wiem już, czy ona zwraca uwagę na to co i czy jem, ale raczej nie da się po prostu nie zauważyć spadku 20kg w ciągu dłuższego czasu, sprawdzania w lustrze czy już widać jakiekolwiek kostki, ćwiczeń z hula hop czy też ważenia jedzenia xd Chociaż, staram się kryć z ważeniem jedzenia i sprawdzaniem pewnych rzeczy w lustrze, z hula hop trudniej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz