poniedziałek, 8 lipca 2019

#42

64,15

 Liczyłam, że waga będzie niedługo, a tu jednak nie. Ponownie sprawdziłam maila i czas wysyłki to 6-7 dni roboczych. No cóż xd Poczekam, przynajmniej mam świadomość, że będę ją mieć. :P

Muszę lepiej rozdzielać kalorie na moje posiłki. Zrobiłam sobie makaron z warzywami i innymi takimi, wyszło mi, że 2 moje porcje to ok 600kcal, ale nie wierzę za bardzo... Wolałabym mieć pewność. Lepiej jednak policzyć więcej. Wcale też nie jem tak mało, limit niższy mam od kilku dni i odczuwam już lekkie fizyczne zmęczenie. Zamiast marnować kalorie na płyny i durne słodycze mogłabym je lepiej zorganizować. Ale skoro już otworzyłam opakowanie, to muszę je skończyć. Nikt inny w domu się nim nie zaopiekuje.

Ariela - nie chodzi o łatkę  wariatki, do niej, jak i do czarnej owcy, już dawno przywykłam. Raczej chodzi o to, że piszę tutaj o różnych rzeczach, przemyśleniach, poglądach. Nikt tak naprawdę nie wie o tym, co robię. Nie wie, bo specjalnie tworzę swoją bezpieczną strefę. Będą starali się pomóc na siłę, a ja takiej pomocy nie chcę. Poza tym, jest już lepiej. Bardzo nie lubię kiedy ktoś wchodzi mi w  butach do domu. 


200ml soku 80 
owsianka z suszoną figą i żurawiną  220
makaron z dodatkami 300
 śliwka w czekoladzie 87 
jogurt z truskawkami i płatkami owsianymi 160 
847


2 komentarze:

  1. Ja ma tendencję do strasznego marnowania kalorii niestety...
    Bilans serio śliczny, trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny bilans. Pozdrawiam i zapraszam do siebie:
    https://beautiful-world-is-my-dream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń