piątek, 26 lipca 2019

#60 dzień 5/36

Od jakiegoś czasu coraz poważniej zaczynam myśleć nad wypisaniem się z klasy maturalnej i przepisaniem do jakiegoś liceum zaocznego. Nienawidzę tego miejsca i gdybym mogła, to chodziłabym tylko na angielski, biologię i włoski, bo to jedyne lekcje, które lubię i sprawiają mi przyjemność, a przy tym czuje się w miarę bezpiecznie i spokojnie. Na polskim nie jestem w stanie wysiedzieć, bo kobieta, która mnie uczy tylko sieje terror i wysyła w naszą stronę pogróżki. W tym wieku, to raczej nasza sprawa jak i czy w ogóle przygotujemy się do matury. Z drugiej strony zostało już niewiele czasu i nie wiem czy jest to opłacalne.

Wypiłam wczoraj 2 kubki senesu, zadziałał w końcu jak powinien, choć nie jestem dumna z używania go. Mam dziwne okresowe zachcianki jedzeniowe i wczoraj najchętniej jadłabym tylko słodkości. Dlatego dzisiaj wpadła kawa z bitą śmietaną, a zamiast cukru użyłam słodzika. Dochodzi do tego fakt, że mama pracuje na 1 zmianę i jest popołudniami w domu, a przy niej staram się jeść jak najwięcej, żeby nie było, że się odchudzam. Choć na spokojnie mogę przy niej ważyć jedzenie, zapisywać kalorie, ćwiczyć. Nie zwróci uwagi na to, bo po prostu prowadzę 'zdrowszy tryb życia', mimo wszystko podświadomość lekko mi dokucza i wychodzi jak wychodzi z jedzeniem.

śniadanie: 217g jabłka (104), kawa z mlekiem i bitą śmietaną (65) [169]
2 śniadanie: chleb fiński [222]
obiad:  buraki gotowane na parze [100]
podwieczorek: galaretka z truskawkami (100), 16g ciasta sękacz (76!) [176]
kolacja: 4 wafle kukurydziane (76), 60g jajka (93) [169]
sok jabłkowy z bzem [88]


924/950

aktywność: -250kcal spacer

PS. czytałam co u Was, ale niestety nie mogę dodać komentarza :< coś się zepsuło i nie mogę używać swojego konta z bloggera, ale nadrobię!

2 komentarze:

  1. Bilans i tak nie jest taki zły. Uważaj z senesem i powodzenia w dalszym odchudzaniu!:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Senesu nigdy nie piłam, ale za to kiedyś dość często romansowałam z dulcobisem. Ładny bilans, a ochota na słodkie podczas okresu jest jak najbardziej zrozumiałam :) Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń