sobota, 6 lipca 2019

zawaliłam

64,45

Jedna okres przyszedł wcześniej. Przed 14 byłam jeszcze na głodzie, zjadłam kulturalnie obiad, barszcz, później skubałam trochę truskawki, borówki, pomagałam robić ciasto, sałatkę... No i na imprezie zjadłam półtorej skrzydełka kurczaka, 2 cukierki, całkiem sporo sałatki, 3/4 kawałka cienkiego plastra tortu i trochę sernika na zimno, weszło zdecydowanie ZA DUŻO chipsów. Sałatki i chipsów zjadłam tak naprawdę najwięcej. Sałatka - ok, może i miała olej, ale nie było to tak dużo kalorii jak przy tych durnych chipsach. Czuję, że zawaliłam po całości. Okaże się jutro. Dzień prawdopodobnie zacznę od jakichś owoców, potem owsianka, ugotuję woreczek kaszy, dodam warzyw, podzielę na 2 części i to będzie całe moje jedzonko w ciągu dnia. Mama dostała w prezencie pendrive, na którym były takie najważniejsze dla niej rzeczy, były tam zdjęcia, na jednym przewinęłam się ja. Zdjęcie sprzed 5 lat, gdzie ważyłam ponad 80kg, dobrze, że go nie widziałam. Słyszałam jedynie "ojeeej, jaka kuleczka". Potem zeszło na temat wagi, tego, że się nie odchudzam... Taaaak. Nie odchudzam. :'D Potem temat wegetarianizmu i innych takich, nic strasznego w sumie. Oby moje "nie odchudzam się" nie poszło na marne.

Historia mojej wagi jest długa i niektórym znana, jeśli natomiast nie, to można ją znaleźć na 2 innych blogach... W skrócie, przytyłam w wieku 12-13 lat w ciągu roku/dwóch lat 30kg. Dlatego mam takie paskudne ciałko jakie znajdziecie na starych blogach na 'bodycheckach'. Troszkę się boję chudnąć te 5kg, zamówiłam już sukienkę i nie wiem czy nie będzie aby za luźna kiedy już schudnę. Jest bardzo ładna i chciałabym ją czasem założyć. Może da radę ją przerobić. Bilans wrzucam, ale jest tragiczny i nawet nie wiem ile zjadłam. Nie chcę o tym myśleć.



jajko na twardo 80
barszcz biały 200 (?)
krówka 40
1 i 1/2 skrzydełko kurczaka
2 cukierki
sałatka
tort
sernik na zimno
chipsy


???

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz