środa, 17 lipca 2019

#51

63,35

Już od zbyt długiego czasu siedzę w domu, mój szkielet zesztywniał dość mocno. Uświadomiłam to sobie wczoraj w nocy, kiedy moje kości przestały przyjemnie strzelać i czułam się sztywno, od kilku dni odczuwałam lekki ból pleców. Stwierdziłam więc, że może włączę jakiś filmik z rozciąganiem. No i poszły 2 'treningi' po 10min, dla bardzo początkujących i początkujących. Dawno nie czułam się tak dobrze po jakichkolwiek ćwiczeniach. Naprawdę. W ciągu tych 20min wypstrykałam się chyba za ten cały czas :D Od razu czuje się lepiej. Chyba zacznę codziennie się rozciągać, skoro mam tyle wolnego czasu. Dzisiaj też robiłam oba treningi, dołączyłam też połowę 3, ale tylko połowę bo laptop mi się rozładował, a nie chciałam zaczynać jeszcze raz. Czyli dziś 40min rozciągania. Wczoraj też ćwiczyłam trochę z hula hop, 2x po 15/20min. Zjadłam później też zbyt wiele, więc wleciał senes. Waga niestety bardzo wolno spada, trochę mi z tego powodu przykro. Liczyłam, że będzie to więcej. To pewnie wina częstego picia senesu i rozregulowania pracy jelit... Muszę jeść coś, co poprawi stan moich jelit. Spróbuję jutro wcisnąć siemię lniane i wypiję jogurt.

Nie mogę się doczekać weekendu, znów spotkam się z ojcem. Liczę, że pochodzimy po lesie albo pojeździmy po okolicy, jak ostatnio.

2x jabłko 182
kawałek bagietki 50 
kabanos 200
wafel ryżowy 51
owsianka z bananem 216 
30g borówek 17
2 grzanki z pastą z tofu 163
papryka zielona 15
ogórek zielony 20

914
-200kcal ze spaceru
40min rozciągania


Znalezione obrazy dla zapytania autumn thinspo

1 komentarz:

  1. Super, że ćwiczenia ci pomogły :) miłego spotkania z tatą :*

    OdpowiedzUsuń