czwartek, 25 lipca 2019

#59 dzień 4/36

Nic szczególnego się nie działo. Co do wczoraj, to korzystałam właśnie z ilewazy.pl, żeby policzyć proszek budyniowy :) Zjadłam dzisiaj masakrycznie dużo i nie wierzę, że po odjęciu kcal z aktywności zostało ok 800. Odezwałam się do jednej koleżanki po 3tyg i nie zmieniło się nic, nadal źle się czuję w tej znajomości. Pójdziemy do kina w środę i to chyba będzie ostatnie nasze wyjście. Nie mam siły na jakiekolwiek znajomości. Tak bardzo mnie nudzą, nic z nich nie mam, niczego się nie dowiaduje, nie ważne z kim nie rozmawiam, to ten człowiek jest dla mnie nudny. Wiem o nim wszystko,  nie mam zabawy. Jest mi bardzo przykro, bo kończę serię Kronik Królobójcy, co prawda 2 tom, ale 3 jeszcze nie powstał, a 2 lata temu autor wspominał, że po 6-7 latach pisania ma tylko około 25% ukończonej książki. Dlatego mi przykro. Zostaję odcięta od wspaniałej historii, z najbardziej realistycznymi bohaterami, jakich można spotkać w krainie fantastyki. Ale będę czekać. Wytrwale.

Nadal nienawidzę siebie za ilości jedzenia jakie pochłaniam, bo jestem znudzona. Tylko dlatego, że nie mam co robić. Zwiedziłam już całe moje miasta, a do większego nie mam zamiaru się ruszać, za dużo ludzi, za bardzo ogarnia mnie lęk. Może sama wybiorę się do kina na coś ciekawego, choćby jutro, na Króla Lwa. Sama bawię się najlepiej. Oczywiście, żadnych przekąsek w kinie, tylko picie.

Moja zachłanność na jedzenie bierze się z nadchodzącego okresu. Ugh. Lepiej teraz, niż przy niższym limicie.. 


śniadanie: 200g jogurtu (82), 10g kaszy manny (34), 75g jabłka (36), cynamon i słodzik, 2 wafle kukurydziane (38) [190]
2 śniadanie: kanapka z wędliną [104] 
obiad: ziemniaki, burak, ogórki konserwowe [206] 
podwieczorek: jabłko [118] 
przekąski: 7 wafli kukurydzianych (133), magnum hazelnut 240  
kolacja: tost 174, mała śliwka 20 [194]


1185/900

-350kcal spalonych na rowerze
15min hula hop

1 komentarz:

  1. Skąd ja to znam.. Tyle tylko ja tam mogę siedzieć z ludźmi którzy są ogarnięci, ale i tak nie mam znajomych na własne życzenie. Ja sama wszędzie chodzę. Na spacer jedynie z psem, a na basen i wszelkie wycieczki- sama. Nawet w sobotę sama pojadę chyba w góry 😂 rowerem. Polecam grupy na fb albo jakieś kółka zainteresowań. Lubisz fantastykę to pełno ludzi takich w necie. Można z kimś się zgadać itp.
    Jeśli będziesz na tym filmie, w kinie to daj znać czy Ci się podobał.
    Trzymaj się 💜

    OdpowiedzUsuń