Nadal nienawidzę siebie za ilości jedzenia jakie pochłaniam, bo jestem znudzona. Tylko dlatego, że nie mam co robić. Zwiedziłam już całe moje miasta, a do większego nie mam zamiaru się ruszać, za dużo ludzi, za bardzo ogarnia mnie lęk. Może sama wybiorę się do kina na coś ciekawego, choćby jutro, na Króla Lwa. Sama bawię się najlepiej. Oczywiście, żadnych przekąsek w kinie, tylko picie.
Moja zachłanność na jedzenie bierze się z nadchodzącego okresu. Ugh. Lepiej teraz, niż przy niższym limicie..
śniadanie: 200g jogurtu (82), 10g kaszy manny (34), 75g jabłka (36), cynamon i słodzik, 2 wafle kukurydziane (38) [190]
2 śniadanie: kanapka z wędliną [104]
obiad: ziemniaki, burak, ogórki konserwowe [206]
podwieczorek: jabłko [118]
przekąski: 7 wafli kukurydzianych (133), magnum hazelnut 240
kolacja: tost 174, mała śliwka 20 [194]
2 śniadanie: kanapka z wędliną [104]
obiad: ziemniaki, burak, ogórki konserwowe [206]
podwieczorek: jabłko [118]
przekąski: 7 wafli kukurydzianych (133), magnum hazelnut 240
kolacja: tost 174, mała śliwka 20 [194]
1185/900
-350kcal spalonych na rowerze
15min hula hop
-350kcal spalonych na rowerze
15min hula hop
Skąd ja to znam.. Tyle tylko ja tam mogę siedzieć z ludźmi którzy są ogarnięci, ale i tak nie mam znajomych na własne życzenie. Ja sama wszędzie chodzę. Na spacer jedynie z psem, a na basen i wszelkie wycieczki- sama. Nawet w sobotę sama pojadę chyba w góry 😂 rowerem. Polecam grupy na fb albo jakieś kółka zainteresowań. Lubisz fantastykę to pełno ludzi takich w necie. Można z kimś się zgadać itp.
OdpowiedzUsuńJeśli będziesz na tym filmie, w kinie to daj znać czy Ci się podobał.
Trzymaj się 💜