Jutro powinnam się zważyć, podsumować pierwszy tydzień diety, ale nie spieszy mi się. Okres powinnam mieć jutro, ale waga przez to na pewno wzrośnie. Poza tym, czuję, że przytyłam. Na szczęście jutro mam 900kcal, później coraz niżej. Coraz lepsze ćwiczenie samokontroli. (zważyłam się ok. 19, po całym dniu jedzenia, wypiciu ponad 2l płynów, 64,95kg. Nie aż tak źle jak myślałam, ale nie pociesza mnie to..)
Wyszłam na rower, spaliłam ponad 350kcal, mogłabym więcej, ale było tak okrutnie gorąco, a jutro ma padać, więc nici z konkretniejszej aktywności.
śniadanie: arbuz 149
2 śniadanie: naleśnik z łyżeczką dżemu 200
obiad: fasolka szparagowa 81, młode ziemniaki 174, kefir 0% 20, surowy ogórek zielony 14 [289]
podwieczorek: galaretka z truskawkami [100]
przekąski: delicja 50, plaster sera 51 [101]
kolacja: 2 wafle kukurydziane 38, pomidorki koktajlowe 17, ogórek 6, jajko 87, wafel ryżowy [187]
1026/1000
aktywność - spalone 350kcal

aktywność - spalone 350kcal

Uważaj na siebie bo jeszcze zemdlejesz w takim upale. Podziwiam ! Ja jestem O i rozglądam się na blogach, kto jest aktywny :) Powodzenia
OdpowiedzUsuń